„Monsieur Ibrahim et les fleurs du Coran” I

Wzruszająca oda do życia

Część 1

…Większość z Was wie dobrze, że bardzo lubię robić zdjęcia w klimacie jakiegoś filmu lub książki. Zmierzyłam się z „Maleną”, „W stronę Marrakeszu”, a nawet „Miasteczkiem Twin Peaks”. Były też zdjęcia do wybranych sentencji z „Małego Księcia” i kadry do „Amelie”.

Podczas tego pobytu w Paryżu pomyślałam sobie, że muszę odszukać ulicę Bleue i żydowską dzielnicę Le Marais. Muszę też odwiedzić jedyny w Paryżu meczet i poszukać sklepu Ibrahima. Wszystko dla cudownej ekranizacji powieści Emmanuela Schmitta – francuskiego dramaturga, powieściopisarza i eseisty – „Pan Ibrahim i kwiaty Koranu”.

Film opowiada historię przyjaźni małego żydowskiego chłopca Momo i starego kupca – muzułmanina. Jego matka nie żyje, a wiecznie niezadowolony z życia ojciec (Gilbert Melki) dawno stracił zainteresowanie synem.
Akcja obrazu rozgrywa się w Paryżu w latach 60. ubiegłego wieku. Rola Omara Sharifa (Monsieur Ibrahim) na zawsze pozostanie w mojej pamięci. Otrzymał nagrodę w kategorii Najlepszy Aktor – Wenecja 2003 oraz Cezara i Nagrodę Publiczności.

Paryż w latach 60-tych jest cudownie pokazany. Do tego jeszcze dochodzi modny rock’n’roll, którego tańczy się nad Sekwaną i nie tylko… Równie ważny w filmie jest międzykulturowy aspekt opowieści, poszanowanie dla wyznawców różnych religii.

Sam film jest porywający w swej prostocie. Pogodny i refleksyjny. W szczególny sposób pokazuję historię przyjaźni żydowskiego chłopca z muzułmańskim sklepikarzem. Gdy Momo zostaje opuszczony przez ojca, Ibrahim staje się jedynym dorosłym mężczyzną w jego życiu i zastępuje mu ojca. Wspólnie wyruszają w podróż, która na zawsze odmieni ich los.

Zanim przejdziesz Drogi Czytelniku do moich zdjęć, zobacz krótki zwiastun filmu.

Poczuj kolory, zapachy i uliczkę Bleue.

ZAPRASZAM!

****

„(…) Pan Ibrahim był zawsze stary. Od niepamiętnych czasów w rejonie ulicy Bleue zawsze widziano go w sklepie, od ósmej rano do późna w nocy, wciśniętego miedzy kasą a środki czystości, z jedną nogą w przejściu, w szarym fartuchu narzuconym na białą koszulę (…)”.

- scena z filmu -

„(…) patrzyłem na wysoką i przepastną dziedziczną bibliotekę, na wszystkie te książki mające zawierać kwintesencję ludzkiego umysłu, zbiór praw, subtelność filozofii, patrzyłem na nie w ciemności.

- Mojżesz, zamknij okiennice, światło niszczy oprawy – a potem patrzyłem, jak ojciec czyta w fotelu (…)”.

- scena z filmu -

„(…) Następnego dnia pan Ibrahim zabrał mnie do Paryża, do ładnego Paryża, tego z widokówek, tego dla turystów”.

„Szliśmy wzdłuż Sekwany, która nie płynie całkiem prosto.

- Patrz Momo, Sekwana uwielbia mosty, zupełnie jak kobieta, która przepada za bransoletkami (…)”.

„(…) potem chodziliśmy po ogrodach przy Polach Elizejskich”.

Potem ulicą Faubourg – Saint – Honore, gdzie pełno jest sklepów noszących markowe nazwy: Lanvin, Hermes, Saint – Laurent, Cardin… te wielkie i puste salony robią dziwne wrażenie w porównaniu ze sklepikiem pana Ibrahima, nie większym od łazienki, gdzie nie ma ani milimetra wolnej przestrzeni, gdzie od podłogi do sufitu, na wszystkich półkach, w trzech rzędach i czterech szeregach piętrzą się wszelkie artykuły pierwszej, drugiej, a nawet trzeciej potrzeby (…)”.

” (…) – To niesamowite, panie Ibrahimie, jak ubogie są wystawy bogaczy. Nic na nich nie ma.

- Na tym polega luksus, Momo, niczego na wystawie, niczego w sklepie, wszystko w cenie.

Zakończyliśmy spacer w ogrodach Palais – Royal; pan Ibrahim postawił mi sok cytrynowy (…)”.

„(…) fajnie musi się mieszkać w Paryżu.

- Przecież mieszkasz w Paryżu, Momo.

- Nie, ja mieszkam na ulicy Bleue (…)”.



„(…) – Nie masz dobrych butów, Momo. Jutro pójdziemy kupić ci buty.

- Tak, ale…

- Człowiek spędza życie praktycznie w dwóch miejscach: w łóżku i w butach.

- Nie mam pieniędzy, panie Ibrahimie.

- Ja ci zafunduję.  To będzie prezent ode mnie.

Masz tylko jedną parę stóp, Momo, trzeba o nie dbać. Jeżeli buty Cię uwierają, zmieniasz je. Stóp nie będziesz mógł zmienić! (…)”.

CDN. w kolejnym wpisie



Podobne wpisy:

Tagi: , ,

Komentarze (44)

  1. konstancja30’s avatar

    Mimi … to nie będzie komentarz do posta … bo nie widziałam tego filmu … jutro mam nadzieję go odnaleźć i po obejrzeniu wrócę … już teraz Twoje obrazki mnie uwiodły … delikatnością … opowieścią i historią znalezioną wśród uliczek Paryża … takie wyjazdy z celem … gdzie trafiasz do szukanych miejsc to moje marzenie :) … nie przywitałam Cię jeszcze po powrocie … zatem witaj … dobrze Cię widzieć i czytać :) … mocne uściski :) …

    ps. tkwię w bałaganie … emocji … farby a przede wszystkim tynku, który wyszedł jak wyjść powinien i mnie swą zbyt fabryczną bylejakością przestraszył … oj ja głupiutka :) …

  2. Ola_83’s avatar

    Mimi,oddałaś klimat jak zwykle wspaniale:)coś czułam, że dziś będzie nowy post i nie zawiodłam się…ten Twój Paryż coraz bardziej mnie przekonuje i teraz dopiero widzę, ile nie dostrzegałam tam rzeczy:( i mi smutno się robi bardzo:( mam nadzieję tam wrócić i teraz zwiedzać Twoimi ścieżkami:)Dziękuję Ci za te obrazy!

    pozdrawiam ciepło!

  3. Mimi’s avatar

    konstancja30 -
    Dziękuję za ciepłe powitanie Moja Droga!
    Zobacz koniecznie film i wróć do mnie! Powinien Ci się podobać.
    Domyślam się, że masz z remontem małe urwanie głowy. Trzyma kciuki za pomyślny koniec! Będzie ładnie – zobaczysz!

    Ola_83 -
    to normalne Olu. Ja też tak czasem mam w stosunku do innych dużych miast. Wrócisz do Paryża i zobaczysz go na nowo. Mówię Ci. Teraz chodź ze mną moimi ścieżkami. To będą takie nasze, małe spacery. Dziękuję!

  4. Magda’s avatar

    Piękna historia, opowiedziana obrazami i cytatami, które jak sądzę oddają wiernie klimat filmu, którego nie widziałam. Mam plan go odszukać i obejrzeć, bo ja lubię takie historie, wyjatkowych przyjaźni, których wartość jest cenniejsza od pieniędzy, a sens ich zmienia nas na całe życie.
    Świetne zdjęcia, które utwierdzają mnie w przekonaniu jak wiele muszę się jeszcze nauczyć w tej materii;-)

  5. Karolina z Manderlay’s avatar

    Masz tyle historii do opowiedzenia. Prawdziwy gawędziarz z Ciebie:) A ja bardzo lubię historie o przyjaźni i o wyjątkowych miejscach. Jeszcze jak Ktoś tak zajmująco opowiada:) Tym razem zauroczyły mnie regały książek, pocztówki, krzesełka, rogalik i kwiat w wazonie. Pan w okularach w rogowej oprawie i białe buciki zapewne Mimi:) Atmosfera jak zawsze ciasno otula czytelnika i przenosi go w inny świat. Pięknie.
    Dobrej nocy Kochana:) Ściskam.

  6. Ola_83’s avatar

    Wróciłam jeszcze raz pooglądać:) i tak się zastanawiam, jakby Rzym wyglądał na Twoich fotografiach…pewnie cudnie!ja zakochałam się w Wiecznym Mieście:) A póki co…napawam się widokami Paryża:)

  7. partycja.g’s avatar

    Mimi, wybacz, że tak mało napiszę, ale słów mi po prostu brakuje :) Przepiękne obrazy, przepiękne słowa… Oj marzę, by znów znaleźć się w Paryżu!

    P.S. ZWzięłaś ze sobą tę buteleczkę?
    http://bomimi.decostyl.pl/2011/04/02/monsieur-ibrahim-et-les-fleurs-du-coran/fdc5b/
    Ja taką mam!
    http://3.bp.blogspot.com/-DWO5nRefd3Y/TWFyi1TPCnI/AAAAAAAADJk/dTh72-4EE3c/s1600/tcyt2.jpg

    Ściskam i zapowiadam, że jeszcze tu wrócę dzisiaj, oj taaak! ;)

  8. Mimi’s avatar

    Magda -
    ja też uwielbiam filmy o przyjaźni, która jest ponad wszystko. Cieszę się, że zdjęcia się podobały. Ja też się ciągle uczę. Fotografia nie ma końca, ale to dobrze!
    Pozdrawiam i dziękuję!

    Karolina z Manderlay -
    miło Cię słyszeć kochana! Tyle czasu…
    Butki moje. Zdarłam je na śmierć :-) Regały książek, też mnie zauroczyły. Do tego stopnia, że będzie o nich film. Ciiii… powiem Ci w sekrecie. Cieszę się, że przeniosłam Cię w inny świat.
    CDN.
    Dobrej nocy, ściskam i posyłam buziaki :*

    Ola_83 -
    nie byłam w Rzymie, ale muszę tam być! To moje marzenie.
    Nawet nie wiesz, jak się cieszę, że tu wracasz :-)
    II część Ibrahima też będzie ciekawa. Postaram się!

  9. Ola’s avatar

    bardzo lubie ten Twoj „mały cykl fimowy”, po takiej relacji juz nie moge sie doczekac kiedy obejrze film, pozdrawiam :)

  10. ika’s avatar

    Uwielbiam Emmanuela Schmitta i dziękuję Ci Mimi za ten wpis :) Przypomniałaś mi o jednej z moich ulubionych książek Emmanuela, zaraz po Oskarze i Pani Róży :))
    Buziaki na dobranoc!

  11. Mimi’s avatar

    partycja.g -
    nie musisz dużo pisać…Mi wystarczą Twoje dwie, trzy literki :-)
    Dziękuję, że Ci się podobało.
    PS
    lemoniada była pyszna i butelka została zabrana :-) A jakże!
    Widziałam ją u Ciebie :-)))

    Ola -
    cieszę się! Film jest w necie. Znajdziesz bez problemu.
    Dziękuję za odwiedziny.

    ika -
    Ja też!!! i to bardzo!
    Możemy sobie podać ręce :-)))
    Buziaki, dziękuję!!!

  12. paula_71’s avatar

    Mimi,podobnie jak Konstancja wrócę do Ciebie po obejrzeniu filmu,bo obejrzę go na pewno,widząc Twoje zdjęcia,widząc zwiastun wiem,że nie odpuszczę.
    Te dwa cytaty,
    „Szliśmy wzdłuż Sekwany, która nie płynie całkiem prosto.

    - Patrz Momo, Sekwana uwielbia mosty, zupełnie jak kobieta, która przepada za bransoletkami (…)”.

    ” (…) – To niesamowite, panie Ibrahimie, jak ubogie są wystawy bogaczy. Nic na nich nie ma.

    - Na tym polega luksus, Momo, niczego na wystawie, niczego w sklepie, wszystko w cenie.

    Zakończyliśmy spacer w ogrodach Palais – Royal; pan Ibrahim postawił mi sok cytrynowy (…)”.

    pozostaną we mnie długo,są tak prawdziwe a przy tym takie proste…

    Dobrej nocy życzę.

  13. paula_71’s avatar

    p.s.jestem trochę jak Sekwana,uwielbiam bransoletki,na stałe noszę dwie,bliskie mojemu sercu.

  14. Mimi’s avatar

    paula_71 -
    właśnie byłam u Ciebie :-)
    Cytaty specjalnie takie wybrałam. Uwielbiam te proste słowa i bransoletki też.
    Czekają jeszcze zdjęcia i inne słowa, które muszę Wam pokazać.
    Znalazłam uliczkę Bleue, meczet i sklepik Ibrahima.
    Cieszę się, że mam Komu to pokazać. Mam WAS!

  15. Ola_83’s avatar

    Mimi, naprawdę Ty pisałaś? :) to myślimy o tej samej Karolinie:) wiem, że zna Twoją Siostrę Kasię:)) wspaniała Dziewczyna:))po wielu miesiącach maili i rozmów telefonicznych, miałam przyjemność Ją gościć u siebie w ostatni weekend:) było bardzo miło:))

  16. ABily’s avatar

    Zainteresowałas mnie i filmem i książką:)Jak tylko nadrobie zaleglości , podzielę się wrażeniami. Bardzo ciekawy, zachecajacy wpis:) Nie wiem dlaczego, ale ja wolę zwiedzanie miasta niekoniecznie od ich pocztówkowej strony:)

  17. Mimi’s avatar

    Ola_83 -
    tak, na 100% Robiłam te plakietki będąc u mojej Siostry. Zawsze piszę jej takie dodatki do stroików :-)
    Swoje pismo rozpoznam zawsze! Karoliny nie znam, ale moja Siostra ją zna.
    Jejku, jaki ten świat tyci, prawda? Buziaki na wieczór!

    ABily -
    ja też zawsze szukam ukrytych skarbów gdziekolwiek jestem.
    Czy to Paryż czy Ostrawa. Film i książkę – polecam. Książeczka chudziutka. Coś w stylu „Małego Księcia”.

  18. Ola_83’s avatar

    Ale numer:) rzeczywiście świat jest mały:) i fajnie! Zresztą to dzięki Karoli znam Twój blog:))

  19. ula’s avatar

    nic dodać, nic ująć :) na tyle zachęciłaś i zaintrygowałaś uroczą opowieścią, że film musze obejrzeć, a zdjęcia bardzo klimatyczne :)))
    miłej niedzieli

  20. Mimi’s avatar

    Ola_83 -
    niesamowite!
    Cieszę się, że trafiłyśmy na siebie! Dobrego jutra!

    ula -
    dziękuję za odwiedziny i miły komentarz.
    Miłej niedzieli również.

  21. monique’s avatar

    jestem oczarowana i tylko tyle …

  22. schola’s avatar

    Twój Paryż na zdjęciach jest równie piękny jak ten prawdziwy.
    Pozdrawiam …

  23. Ellu’s avatar

    Piękne,wzruszające i uspokajające… uwielbiam takie książki, filmy , które przenoszą mnie w świat gdzie proste słowa i gesty znaczą tak wiele….Mimi post jest przepiękny aż w dołku mnie ściska… jestem fanką wszystkiego co „française” a tego filmu nie widziałam.
    Dziękuję Mimi, za piękne fotki i niedzielny poranek, który rozpoczął się pastelowo,Paryżowo i … eh jaki ten dawny świat był fajny..

    Ściskam mocno
    Ellu

  24. Helena’s avatar

    Coś pięknego chodzić śladami książkowych/filmowych bohaterów porównując swoje wyobrażenia z rzeczywistością, jeżeli to możliwe. Twoje zdjęcia idealnie pasują do wybranych cytatów, jestem oczarowana. Z chęcią sięgnę po książkę i obejrzę film, zwiastun jest bardzo zachęcający.
    Bardzo lubię Twoje zdjęcia. Pocztówki i Sekwana, wieża Eiffla, sztukaterie i metaloplastyka, okiennice, tabliczki z nazwami ulic. Z chęcią siadłabym do tego stoliczka z croissantem, wypiłabym sok a potem wybrałabym się na spacer z aparatem w ręku :-)
    Zdjęcie Motori Italiani razem z sąsiednim odbiciem w lusterku jest rewelacyjne, bo ja kocham wszystko co włoskie, tak jak Ty kochasz Paryż :-)
    Pozdrawiam :-)

  25. monina’s avatar

    ccccuuuuuddddooooo!!!!!!!!!!!!!!! uwielbiam tą książkę, ale byłam kompletnie nieświadoma, że jest ekranizacja??!!

  26. Emilis’s avatar

    Witaj Mimi. :-)
    Od paru miesięcy często jestem tu u Ciebie. Uwielbiam czytać, oglądać i wczuwać się w piękny klimat, który tworzysz dzięki swojemu talentowi. Dziś piszę pierwszy raz.
    Na film o Ibrahimie i Momo zupełnie przypadkiem trafiłam jakiś czas temu w TV i mnie również oczarował. Piękna historia, muzyka z cudownych lat (wielokrotnie w moim życiu żałowałam, że nie było mi dane urodzić się w 50tych lub 60tych, nosić superowych długich spódnic, tańczyć rock’n'rolla i mieszkać w otoczeniu tamtejszych przedmiotów) :-) Zrobiłaś piękne zdjęcia świetnie oddające estetykę filmu. Z niecierpliwością czekam na następny wpis.
    Pozdrawiam Cię słonecznie. :)

  27. ella’s avatar

    bardzo bardzo lubię Twoje zdjęcia – ależ talent!

  28. Mimi’s avatar

    monique -
    cieszę się, dziękuję!

    schola -
    :-) miło to słyszeć.

    Ellu -
    dziękuję za cudowny komentarz i Twój odbiór. Film polecam! tym bardziej jak lubisz lata 50-60te. A widzę, że tak! Dobrego tygodnia!

    Helena -
    bardzo dziękuję za tak piękne słowa! Cudowny odbiór!
    Czytałam Twój komentarz klika razy. Bardzo, bardzo dziękuję!

    monina -
    tak! Jest film!
    i bardzo go lubię. Coś czułam, że lubisz Emmanuela Schmitta.

    Emilis -
    miło mi Ciebie powitać!
    Dziękuję bardzo za Twoje pierwsze słowa. Część II będzie wkrótce. Cieszę się, że się podobało. Bardzo lubię lata 60te i cieszę się, że trafiłam w Twój gust. Do szybkiego usłyszenia. Dziękuję!!!

    ella -
    bardzo mi miło.
    Stokrotne dziękuję i dobrego, nowego tygodnia!

  29. Ewa’s avatar

    Po obejrzeniu pięknych, klimatycznych zdjęć chętnie wrócę do filmu. Czekam na dalszy ciąg. Pozdrawiam Ewa

  30. Jolanna’s avatar

    Wspaniała podróż do Paryża ! Dziękuję Ci za chwilę zapomnienia, wyczarowałaś wspaniały klimat tworząc cudowne zdjęcia ! Jesteś wielka ! Pozdrawiam serdecznie.

  31. kitty’s avatar

    Ależ piękne zdjęcia!!! Chapeau bas!!!

  32. yba’s avatar

    Mimi, cudnie! Jak zwykle albo bardziej, sama nie wiem :)
    Nie widziałam filmu, nie wiem jak to się stało że go nie widziałam bo przecież tyle razy to planowałam, tyle razy byłam już o krok…
    Obejrzę film i wrócę do tego posta raz jeszcze.

  33. monina’s avatar

    boszzszszsz jak ja lubię u Ciebie bywać:)
    ps: siedzę w domu ze szkarlatyną:( i oglądam u Ciebie, czytam:)pzdr

  34. monina’s avatar

    aaa. o książce pisałam u siebie 21 lipca 2010r. :):):) byłam zachwycona!

  35. Aneczka’s avatar

    książke znam, ale filmu jeszcze nie – juz czeka w kolejce..moze dzis :))

    a potem wrócę do Twoich zdjęć! :))

  36. Mimi’s avatar

    Jolanna -
    cieszę się, że mogłam wyczarować takie zdjęcia.
    A wielka nie jestem. Jestem mała :) i ciągle się uczę. Jednak dziękuję bardzo, że tak sądzisz! To bardzo miłe.

    kitty -
    ależ się cieszę! Dziękuję!

    yba -
    zobacz koniecznie i wróć do mnie. Cieszę się, że byłaś o krok.
    Dobrego filmu!

    monina -
    ojej, to zdrowia życzę! Wracaj szybko do siebie.
    Cieszę się, że lubisz Pana Ibrahima. Dla mnie, to taki inny „Mały Książę”.
    Muszę poszukać wpisu u Ciebie.

    Aneczka -
    myślę, że Ibrahim jest dobry na początek tygodnia. Posyłam buziaki i ciągle wspominam wczorajszy dzionek :-)))

  37. Marta’s avatar

    Omar Sharif…
    jak ja się w nim kochałam… (jako dziecko)
    zdjęcia jak zwykle u Ciebie taaakie klimatyczne i ponadczasowe
    Lubię do Ciebie zaglądać i choć na chwilę przenosić się w inny świat…
    no i czekam na następne wejście

    Marta

  38. Ewa’s avatar

    Mimi, zaczarowałaś mnie tymi zdjęciami. Muszę obejrzeć ten film ;) Przeniosłaś mnie w miejsce, które kiedyś mnie zachwyciły i w których dawno mnie nie było. Piękne detale. Piękne kolory. Piękne wszystko!

  39. Mimi’s avatar

    Marta -
    cieszę się, że mogłam Cię przenieść w inny świat i jeszcze bardziej cieszę się, że moje zdjęcia są ponadczasowe. Komentarz, jak nagroda! Wkrótce ciąg dalszy, zapraszam!

    Ewa -
    Witaj po powrocie! Dawno Cię nie słyszałam. Ogromnie się cieszę, że znasz te miejsca. Film zobacz koniecznie. Jest prosty, prawdziwy i czuły. Dużo fajnych mądrości i prawd ma w sobie. Cieszę się, że Cię zaczarowałam. Na dziś szykuję wpis, który mam nadzieję nie rozczaruje. Coś nowego…

  40. Bree’s avatar

    Ogladam i ogladam i nie moge sie nasycic widokiem :) Cudne spojrzenie na Paryz, chce wiecej… wiecej… :) pozdrawiam

  41. Anna’s avatar

    Mimi, masz niezwykły dar … piękne zdjęcia i historia, która już po kilku słowach, aż się prosi by poznać ją bliżej…

    a jutro wyruszam na poszukiwanie książki…

    pozdrawiam serdecznie
    i spokojnego wieczoru życzę
    Ania

  42. Mimi’s avatar

    Bree -
    będzie! Obiecuję!
    :-)

    Anna -
    cieszę się, że tak mnie odbierasz. Książeczkę znajdziesz bez problemu. Jest w Empiku lub na Allegro. Mała, chudziutka, wartościowa. Pozdrawiam ciepło!

  43. gioia’s avatar

    Mimi kochana,nikt tak pieknie jak Ty nie potrafi opowiadac i nikt tak skutecznie jak Ty nie potrafi namowic do obejrzenia danego obrazu :) Musze obejrzec te historie a wtedy wroce tu…:) Przytulam i slonko posylam! :*

Komentarze wyłączone.