Kwiecień 2011

Przeglądasz archiwum miesięczne dla Kwiecień 2011.

Pamiętacie B&W {Paris} part 1 – to była pierwsza odsłona z cyklu przełamywania barier w fotografowaniu ludzi na ulicy. Bez dwóch zdań były tam fotografie, które wybiły się na plan pierwszy. Najbardziej przypadły Wam do gustu zdjęcia „Kończąc croissanta”, „Le Monde do kawy”, „Artiste” oraz „Shakespeare and Company”. Zresztą to też i moje ulubione :-) Dostałam od Was bardzo dużo budujących komentarzy, które ostatnio wszystkie przeczytałam ponownie. Cieszę się, że fotografia czarno – biała jest Wam bliska sercu.

Bo ja kocham taką fotografię. Ma zupełnie inne środki wyrazu. Do tego jeszcze ten „teatr” ulicy. Nigdy nie wiadomo, co się trafi. Tu nie ma planu i nic nie można przewidzieć. Brak wyreżyserowanych sytuacji. Wszystko na żywo. Ależ mi tego brakuje! Muszę pojechać do miasta. Muszę poszukać w tłumie ludzi…

Kto tym razem wygra? Czy uda się pobić bohaterów z pierwszej odsłony? A może te zdjęcia są już mniej udane? Zobaczymy! Czekam na Wasze komentarze! Typujcie swoich faworytów. Ja już mam!

„Rendez-vous d’amour” I   – Paris


„Rendez-vous d’amour” II – Paris


„Czekając na wolny stolik”


„Les moules i rozmowy” – Place du Tertre


„Gazeta i kawa”


„Choco – Coco”


- bez tytułu –


„Kilka historii na ten sam temat”



„Ona odchodzi, on zostaje” -  okolice Rue Notre – Dame


„Passage Véro – Dodat”


„Spotkanie przyjaciół”


„Limonade” – Place du Tertre


„Petite - fille”


„Rozmowy w parku”


„Tous les matins”


„Przyjaciółki” I – Georges Pompidou


„Przyjaciółki” II – Georges Pompidou


„Czytająca pod Shakespeare and Company”


„Mini Morris i Ona”  – Rue Lepic


„Mały marynarzyk”


„50 special” – Paris


„6 dzielnica Paryża” – Quartier Saint-Germain-des-Prés


„Nagły deszcz i Chez – Hanna” – Le Marais


„Pokojówka” – Passage Jouffroy


„Przerwa na lunch” – Les Halles


„Deux chiens” – Paris


„Crêpes”


„Kelner z Rue Dante”


” Głowy na tacy kelnera” – Place du Tertre


Podobne wpisy:

Tagi: , ,

Przepraszam Was moi Drodzy za brak życzeń Wielkanocnych. Święta spędziłam w łóżku :-( Dopadła mnie jelitówka i fatalnie ją przechodziłam z bardzo wysoką gorączką. O mały włos nie skończyło się na szpitalu, ale powiedziałam stanowczo – nie! Leżałam jak betka obłożona małymi, mokrymi ręcznikami, gdy za oknem świeciło słońce. Przez dwie doby nic nie jadłam, tylko piłam elektrolity i wodę. Później filiżanka ryżu i dwa sucharki. Obeszłam się smakiem potraw, które uwielbiam: jajeczka, wiejskie kiełbaski, chrzan, baby drożdżowe. Dopiero dziś wracam powoli do pionu.

Bilans po Świętach dość nietypowy. Schudłam prawie 3 kg. Odbyłam post za pół swojego życia :-)  I tak czasem bywa, ale nie ma co narzekać, bo gdy sięgam pamięcią w przeszłość, to pamiętam jeszcze bardziej smutniejsze Święta.

Mam nadzieję, że Wy spędziliście te Święta radośnie i szczęśliwie. Podobno pogoda dopisała w całej Polsce. Zapewne macie za sobą cudowne spacery i multum wiosennych zdjęć.

Pozdrawiam Was ciepło i do następnego!



http://habituallychic.blogspot.com/

Tagi:

I love spring

„Wesoła myśl jest niczym wiosna. Otwiera pąki natury ludzkiej”.

Jean Paul Sartre

Idąc za zaproszeniem od Karoliny z Manderlay – dodaję mały, wiosenny wpis. Trochę budzącej się do życia przyrody z mojego ogródka. U mnie wiosna jest troszkę opóźniona. Lilaki dopiero puszczają zielone listki. Tawułki jeszcze bez liści, ale są już pierwsze stokrotki na trawniku. Przebijają się też po długiej zimie moje zioła, które rosną do słońca. W tym roku postanowiłam poszerzyć ziołowy ogródek o nowe sadzonki i planuje to zrobić po Świętach. Chciałabym mieć wszystkie możliwe zioła.

A na zdjęciach w roli głównej cudowna, mała książeczka, którą dostałam od llooki zimową porą. Książeczka wraz ze mną czekała na wiosnę. I oto przyszła! Jak dobrze. To moja ulubiona pora roku.

Jeszcze życzeń Wielkanocnych Wam nie posyłam. Jeszcze się usłyszymy tu :-)

„Gdzie kwitnie kwiat - musi być wiosna, a gdzie jest wiosna - wszystko wkrótce rozkwitnie”.

Friedrich Rückert


Podobne wpisy:

Tagi: , , ,

« Starsze wpisy

close