Mam słabość do ładnych opakowań, które przyciągają moją uwagę i kuszą. Jestem wzrokowcem. Kupuję oczami. Oczywiście nie kupuję dla samego opakowania, ale jest ono bardzo ważne. Ładne opakowanie nie zawsze świadczy, że towar jest wartościowy, ale przynajmniej zachęca do zapoznania się z nim. Mało ciekawe opakowania nie potrafią mnie zainteresować. Sukces jest, gdy jedno i drugie idzie z sobą w parze. Wtedy produkt ma u mnie spore szanse na zakup.
Gdziekolwiek jestem szukam nowych, lokalnych produktów, które nie są u nas dostępne lub są w lepszych cenach. Dziś parę artykułów spożywczych, które przykuły moją uwagę i postanowiłam je kupić.
Zdrowe chipsy z warzyw: marchewka, buraczki, pietruszka + sól morska. Takie przekąski, to ja lubię! Made in England. Dostępne w sklepach Carrefour – Francja.
Ta sama firma „Tyrrells” robi też chipsy z ziemniaków. Bez konserwantów i złego tłuszczu. Szata graficzna tej firmy mnie zauroczyła. Smak również doskonały.
Mój faworyt! Nierafinowana sól morska z Piranu. Wydobywana w naturalny sposób w Parku Secovlje Saline w Słowenii.
Po zakupach. Ceny bardzo przystępne. Najwyższa jakość.
„Fever – Tree” – Tonic. Gustowna, szklana butelka ozdobi każdy piknik i party ogrodowe. Prosty, naturalny skład. Smak – prawdziwy! Made in England.
I na koniec dwa smaczne produkty - dostępne na polskim rynku. Belgijskie powidła bez cukru, słodzone sokiem z owoców oraz francuskie ciasteczka „Bonne Maman”.
cdn.
* * * *
I na koniec to & tamto, bo dawno nie było ;-)
Dla przypomnienia wcześniejsze this & that.
Kuchnia Aga – design: Emma Bridgewater oraz sukienka w grochy
Lizaki i kultowy, analogowy aparat Holga.
Podobne wpisy:
Tagi: polecane, this & that, to & tamto
-
Ciekawy post ;)
-
oj ja też kocham opakowania.jak pojawił sie u nas Krakowski Kredens ledwo zmieściłam sie w drzwiach z niego wychodząc;).żarcia miałam na miesiąc i pustą sakiewkę heeheee
-
:D ale czadowe;) a ja nie widziałam takich czipsów a chętnie bym zjadła :(:(
Za to uwielbiam herbaty clipper i ostatnio odkryłam zapomnianą w szafeczce herbatę hilltop – truskawkową. Puszka piękna (hilltop.ru)
A takie lokalne smakołyki są najlepsze – do tej pory zachwycam się miodem kasztanowym pzrywiezionym z Toskanii.
Ale Ci zazdroszczę tych czipsów..oj Mimi Mimi ;)
a fb mi coś mówi, że dzisiaj był targ staroci :>
-
http://www.botanicalbakery.com/ – jeszzce mnie te cudeńka zachwycają!
-
wiesz,a ja mam odwrotnie…jak sie rujnować to do końca heehee
-
Witaj:) Chipsy jadłam ,obłędny smak:) z każdym kęsem żałowałam ,że nie ma ich w Polsce – u nas tylko jabłko albo marchewka…niestety. Też tak mam ,że wybieram towar sugerując sie ciekawym opakowaniem… tak robię np. z winami i o dziwo zawsze trafiam :) Pozdrawiam serdecznie:)
-
Mimi, mam to samo!!!! I nie uwierzysz, ale te drugie chipsy, ze starą fotografią też wypatrzyłam we Francji i musiałam je kupić! Gdzieś mam dowód na zdjęciu ;)
Podpisuję się pod Twoimi słowami. I uwielbiam wyszukiwać takie codzienne/niecodzienne rzeczy. Dają tyle przyjemności, nam wzrokowcom. To dlatego uwielbiam i kupuję konfitury Bonne Maman. Z franci przywoziłam nawet puste szklane i ceramiczne słoiczki po jakichś smakołykach, które tam spałaszowaliśmy. Wciąż służą, są świetne. Ale to tylko nieliczni (choć już coraz liczniejsi ;)) rozumieją ;) -
Ja Cię doskonale rozumiem – też tak mam:)
Pamiętam dawne czasy, kiedy do Polski wszedł Jackpot, który był dla mnie wtedy nieosiągalnie drogi. Marzeniem były nie tyle ciuchy, co amarantowa reklamówka z białym logo. Możesz sobie wyobrazić moje szczęście, kiedy pewnego razu koleżanka mojej Mamy podarowała mi ten obiekt westchnień. Nie muszę chyba dodawać, że torba była czczona jak relikt i nie zaznała kontaktu z powietrzem innym niż to w moim pokoju, żeby się przypadkiem nie zniszczyła:)
A teraz – wymiękam przy lemoniadach Lorina. Ale słoiczków/puszek z Krakowskiego Kredensu, Bonne Maman i Harrodsa też Ci u nas dostatek…. Z kosmetycznych – Il Coloniali. -
Oj tak:) To pewnie pamiętasz te piękne zdjęcia w katalogach Jackpotu/Carli Gry. Wiele obrazków z nich powstało….
-
Moja Droga, opakowanie po warzywnych chipsach wisiałoby u mnie na ścianie;) Pudełeczko po soli morskiej rewelacja, a torba! Super zaprojektowana. Ładne opakowanie z fajną grafiką zawsze mnie skusi, by po nie sięgnąć i sprawdzić co kryje. To po prostu zwykła przyjemność patrzeć na takie rzeczy. A jak jeszcze mogę kupić to radość jest wielka:) Koło monitora mam właśnie torebkę z Almi Decor, mającą już jakieś dwa lata, a trzymaną dla samej urody:D Nawet przeprowadzkę przeżyła, chociaż wiele rzeczy poszło wtedy do kubła. Kawałek dalej stoi puszka po kakao, oj chyba mam to samo:) I lubię fajne opakowania na herbatę. Czasem wycinam z nich fragmenty i jak etykiety wieszam dla dekoracji. A jak lubię papierowe torebki na chleb, czy bułeczkę. Najlepiej jak mają nadruk, zawsze wtedy lepiej smakuje;)
To i Tamto – klasa! Ty to masz oko.
A ja to teraz będę czekać na te obrazki na dole:)
Dobrej nocy i miłego poniedziałku! Buziaki pa. -
oooooooooooooo tak Mimi tak , kobitki to lubią i ładne opakowania i pierdułki i ładne ubranka – bo po prostu tak jest !!! jak fajnie jest w swojej kuchni wyciągać ładnie opakowane domowe potrzebniki – sól, pieprz, herbatę kawę ciasteczka, jak fajnie postawić na stole sobie i gościom na śniadanko fajnie opakowane jedzonko … mniam, uwielbiam to robić, opakowanie to radość … pamiętam krakowski kredens w almie zielonogórskiej – małżon lekko zdębiał przy kasie hihihihih
twojpost jak zwykle uroczy a to i tamto tres duce !!!! bisous -
Słabość do opakowań mam jeszcze z czasów dzieciństwa. W latach 70-tych, 80-tych dostawaliśmy od rodziny z zachodniej strony Europy paczki. To był kolorowy, zapachowy i smakowy zawrót głowy. Od herbat poprzez czekolady a na mydłach skończywszy:)) Moja mama ( miłośniczka różnych dodatków) zawsze potrafiła wykorzystać te „cudne” opakowania w dekoracjach naszego domu, aby ożywić szarość tamtych dni. A ja przejęłam tę tradycję i dobrze mi z tym:)
Kolorowe pozdrowienia z Tomaszowej Chaty
-
Oj i ja tak mam droga Mimi :) Pierwsze co to na opakowanie zwracam uwage. Mysle,ze czesto jest tak iz dobry produkt ma tez dobre-fajne opakowanie(najlepiej gdy jest jeszcze ekologiczne,na to tez patrze).Dobre opakowanie to polowa sukcesu sprzedazy,tak mi sie wydaje.W koncu nie znajac jeszcze danej rzeczy,decydujemy sie na kupno zacheceni ladnym pudelkiem badz torebka :) Twoje przyklady sa swietne,szczegolnie to opakowanie chipsow ziemniaczanych :)) Bardzo mi sie podoba! This& That-trafione w 10-tke! :))) Slodkich snow! :)*
P.S.Jako ze o ekologii wspomnialam,chcialam dodac ze w IT od Nowego Roku nie ma juz plastikowych toreb na zakupy(np.w marketach).Sa torby wielokrotnego uzytku-np.bawelniane,badz cieniutkie reklamowki z recyclingu. Jak jest w Polsce? -
Wczoraj spędziłam pół godziny w TK Maxx zastanawiając się, którą puszkę z herbatą wolę (miałam do wyboru 3) i dopiero po zakupie zorientowałam się, że zupełnie nie wiem, jaka herbata jest w środku! Szczęśliwie trafiłam na porządnego earl grey’a ;-)
Tak, że Mimi – wiem o czym mówisz :-)))))
A z kosmetyków bardzo lubię litewską Stenderę. Naturalne i ładnie opakowane :-) -
O, już wiem z czym mi się kojarzą opakowania tych chipsów – z nową vegetą – natur czy jakoś tak. Oczywiście taki z niej „natur”, jak z izby wytrzeźwień izba lordów, ale na opakowanie popatrzeć można :-)
Pozdrowienia z ziiimnego Śląska :-) -
ihihhihihih czytając Wasze komentarze uśmiałam się do łez :))) A myślałam że tylko ja jestem taką maniaczką :))) Mąż za każdym razem w almie patrzy na mnie jak na kosmitkę ale po tylu latach już pomału się przyzwyczaja ;)))
Ja 3/4 zakupów robię ze względu na opakowania , jestem taką małą jedzeniową gadżeciarą (jak mawia mój mąż ).. niestety tych podróży jakoś ostatnio za mało , ale dzieci podrosną – nadrobimy :))) pozdrawiam cieplutko i ściskam Mimi baaardzo mocno czekając na kolejne wpisy :)))) -
ps. lemoniadę uwielbiam i Twoje nowe rysuneczki Mimi także :)))
-
To mój pierwszy komentarz :), na bloga trafiłam przez stronkę decostyle :) Powiem, tak, Moniko, naprawdę dzielisz się pięknem. Twoje opisy zwłaszcza przez tak estetyczną fotografię, ubarwiają tę szarą rzeczywistość :). Przyznam, że mnie niesamowicie zainspirowałaś. A wygląd opakowania, te, które zaprezentowałaś są śliczne bo proste :) Pozdrawiam serdecznie
-
Mimi, proszę:
http://www.stenders.pl/pl/adds.php
Jest tam lista sklepów w Polsce :-) -
Ja podsylam link do perfumow ktore kupilam jakis czas temu dla mojej corci-linia naturalnych kosmetkow dla dzieci :) Urzeklo mnie opakowanie… zapach rownie piekny :)http://www.erbolario.it/catalogoprodotti/PICCOLI.html
-
ooo opakowania to mój ulubiony temat, też łatwo mnie „zbajerować” wyglądem zewnętrznym :P. Ostatnio jednak urzekają mnie takie proste opakowania i zwyczajne materiały do pakowania.Ubóstwiam papier pakowy , parciany sznurek,tekturę falistą -dodając papierowe,ażurowe serwetki można stworzyć cuuudo. A wiadomo -ładne opakowanie to połowa sukcesu prezentu. Przywiązuję do tego wagę i wiem,ze Ty też Mimi
pozdrawiam
jako,że widziałam tu inną Anitę (pozdrawiam) to pisałam ja Matka Polka :P
-
Witaj Mimi.
Po wielu tygodniach podglądania postanowiłam się ujawnić.
Nie będę oryginalna pisząc,że jestem zachwycona Twoim blogiem,klimatem jaki na nim panuje,Twoimi pięknymi zdjęciami,w które wpatruję się jak sroka w gnat,lubię do Ciebie wracać,po to aby się zainspirować,coś podpatrzeć,polepszyć sobie humor.Twój post o opakowaniach bardzo mnie ucieszył :)
Lubię jak coś co tak na prawdę spożywam czy używam na co dzień jest ładnie,estetycznie zapakowane.Uwielbiam gdy produkty pakowane są w vintagowe opakowania,tak jak np.Lorina,którą uwielbiam,zwłaszcza różową :D
Ostatnio w Tesco kupiłam lemoniadę tylko dlatego,że butelka jest w stylu retro.
Niestety często lepsze opakowanie=wyższa cena,ale myślę,że warto wydać ciut drożej a zyskać przy tym lepszą jakość.Pozdrawiam cieplutko i skromnie zapraszam do siebie-Paula.
-
Mimi, tu jest coś, co musisz zobaczyć:
http://rebeccathuss.com/portfolio_detail.php?page=favors&ctr=4
Nie wiem czy już czasem tego nie widziałaś, ale na wszelki wypadek…:D
Dobrej nocy! -
Mimi, masz zagwarantowaną moją stałą obecność :) ja człowiek o duszy artystycznej – piękno mnie urzeka :) a ty je wspaniale przedstawiasz. Pozdrawiam, idę znów cieszyć me oczyska, Twymi pięknymi wpisami :)
-
Cześc MIMI
Żyjesz jeszcze:????? Bo ja już powoli zdycham…………pogoda doprowadza mnie do szału, permanentna chandra…………brak słońca………….chyba pójdę na solarium się doświetlić bo padnę……………nic mi się n ie chce robić…………tylko bym spała…..spała i spała…………..Pomocy!!!!
Zdjęci opakowań cudniste, w tej szarzyźnie pogodowej przynajmniej one są wesołe:))) Ja ostatnio kupiłam sobie dwie ściereczki z Laury Ashley w różyczki i kropeczki, to trochę popatruje sobie na kolory;))))Ściskam słabym uściskiem bo nie mam więcej siły Patti
-
Z wakacyjnych wypadów zawsze staram się przywieźć produkty, których u nas w Polsce nie ma i muszę przyznać, że często kieruję się szatą graficzną. Gdybym zobaczyła takie chipsy na półce, nie ominęłabym ich och nie… We Włoszech musiałam łukiem omijać tzw lokalne specjały, tak pięknie były pakowane… a taką miały cenę wywrotową, że tylko je oczami konsumowałam;)
A z polskich opakowań, na pewno zasługują na uwagę wyroby benedyktyńskie, które nie są Ci przecież obce:)
Co do soli, to ja uwielbiam spod mojego domku;))) Jest tania jak barszcz i rewelacyjna, choć szata graficzna ma wiele do życzenia…
Ciepełko zostawiam! -
Oj, lubię te chipsy – to opakowanie ze zdjęciem jest obłędne!
Mam podobnie – szukam, wypatruję ładnych rzeczy. Z nadzieję, że środek jest równie zachęcający:)














Mam na imię Monika, ale mówią na mnie Mimi. Jestem uzależniona od poszukiwania pięknych rzeczy z całego świata. Nałogowo oglądam magazyny wnętrzarskie oraz piękne blogi. Bywam też dj-em na imprezach domowych. Kocham podróże i prace w ogrodzie. Nigdy nie rozstaje się z aparatem fotograficznym :) Preferuję żywność ekologiczną i prawie wszystko, co francuskie :-)


















Komentarze (46)
RSS dla komentarzy do tego wpisu
Trackback: http://bomimi.decostyl.pl/2011/01/30/to-tamto-oraz-fajne-opakowania/trackback/