” Jean-Paul Sartre był moim najgorszym klientem: siedział i pisał przy jednym drinku. Miał tu, także swoją prywatną linię telefoniczną” – tak właściciel lokalu wspominał twórcę egzystencjalizmu.
Café de Flore znajduje się w wyjątkowej 6 dzielnicy Paryża: Saint-Germain-Des-Prés, na rogu ulicy Rue St. Benoit. Kawiarnia opisana jest również w polecanej, wcześniej przeze mnie, książce „Paris – Restaurants & More – Taschen” (zobacz wpis z dnia 12.01.2011: Bar du Marche {Paris}).
Kawiarnia powstała około 1890 r. Klasyczny wystrój w stylu art déco, z mahoniowymi krzesłami oraz licznymi lustrami nie zmienił się znacząco od czasów II wojny światowej. Na początku XX wieku Café de Flore była popularnym miejscem spotkań ówczesnych intelektualistów, pisarzy, malarzy, wydawców i filmowców. Do regularnych gości należeli Apollinaire, Jean-Paul Sartre oraz Hemingway. Do dnia dzisiejszego jest to miejsce spotkań paryskiej inteligencji. Przy odrobinie szczęścia można wypić tu kawę w towarzystwie najlepszych francuskich aktorów i literatów. Wypatrywałam Daniela Auteuila ;-) i Mathieu Kassovitza ( filmowy Nino z Amelie), bo podobno lubi tu bywać. Niestety w tym lokalu cena kawy nas trochę odstraszyła ;-) Miejsce warte odwiedzenia przynajmniej z ulicy, a właściwie z bulwaru. Ilość zielonych drzew i krzewów wokół kawiarni robi niesamowite wrażenie. Rośliny porastają francuskie okna, balkony, tarasy. W końcu to Cafe de Flore. A samą dzielnicę Saint-Germain-Des-Prés warto zwiedzić niespiesznie.
Café de Flore tôt le matin, Paris, 1975
Sesja zdjęciowa w Café de Flore dla firmy Longchamp

172 Boulevard Saint-Germain, 75006 Paris
metro stop: Saint Germain des Prés
CIEKAWOSTKA:
na tej samej ulicy znajduję się Księgarnia Polska.
123, bld Saint Germain
75006 PARIS
Podobne wpisy:
Tagi: cafe, JEANLOUP SIEFF, Paris, Paryż, Saint-Germain-Des-Prés, Taschen
-
mmmmiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiimmmmmmmmmmmmmmmmmmiiiiiiiiiiiiiiiiii
uwielbiam twoje zdjęcia – kochanie raz na jakiś czas mozna zaszaleć i wypic kawę za więcej niż …. normalnie :)
-
zapomniałam napisać że moi kochani rodzice wraz ze swoimi przyjaciółmi tradycyjnie na urodziny mojego taty i wujka – tak mowie do taty przyjaciela – jada na majowy weekend do…paryża …
i powiedzieli ze mimo iz znaja to miasto dosyc dobrze musze im koniecznie pokazac twoj blog !!! mimi ty ich tez zaraqzisz jestem pewna -
Witaj Mimi, mój komentarz po raz pierwszy, odwiedziny – nałogowo:-) Sprawiasz, że kasza rośnie do rangi wykwintnego dania a Paryż znajduje się na liście turystycznych wypraw (do niedawna była tam głównie Prowansja…:-)) Żałuję, że u nas takie klimatyczne kawiarenki/piekarenki jakoś „nie mogą się” przyjąć…
-
mimi sa 3 książki a taschen 1- PARIS, RESTAURANTS & MORE
2 – PARIS. HOTELS & MORE
3 – TASCHEN S PARISksięgarnia nazywa się http://www.mareno.pl ……………………….. i ktorą kupic?
buzia czki moja kochana
m. -
takie miejsca z kliamatem … historią w tle ale i z określonymi cześciowo goścmi to troszkę jak azyl cyganerii :) … tylko czemu zaraz ziarenka kawy wzbijają ponad przecietna cenową :) … ale bez względu na minusy wszyscy kochają takie miejsca … i coś jest w nich takiego, że nie sposób je ominąć … a już jak się spojrzy na nie Twoim obiektywem to nie da rady … odnotowalam na swojej mapce Paryża … :)
pozdrawiam :) -
Rozmarzylam sie…uwielbiam takie klimatyczne kawiarenki.Tak pieknie moze byc chyba tylko w Paryzu…A sesja dla Longchamp-rewelacja!Posylam moc usciskow!
-
Uwielbiam te paryskie kawiarnie…
Piękne zdjęcia! -
Zupełnie mnie zauroczyłaś Paryżem:) Kawiarenkami i uliczkami. Uwielbiam takie. Pokazujesz miasto pełne atmosfery, która przyciąga i chce się marzyć, by móc tam się znaleźć chociaż na weekend. Chodziłabym tam z głową w chmurach;)
W tej kawiarence mają super stoliczki! I ta zieleń „wyskakująca” z okien, zupełnie niecodzienne i niezwykłe;)
Pozdrawiam ciepluteńko i miłego dzionka:D Co prawda zimowego, ale za to coraz dłuższego!























Mam na imię Monika, ale mówią na mnie Mimi. Jestem uzależniona od poszukiwania pięknych rzeczy z całego świata. Nałogowo oglądam magazyny wnętrzarskie oraz piękne blogi. Bywam też dj-em na imprezach domowych. Kocham podróże i prace w ogrodzie. Nigdy nie rozstaje się z aparatem fotograficznym :) Preferuję żywność ekologiczną i prawie wszystko, co francuskie :-)


















Komentarze (18)
RSS dla komentarzy do tego wpisu
Trackback: http://bomimi.decostyl.pl/2011/01/23/cafe-de-flore/trackback/