Domowe śliwki w czekoladzie

„Życie jest jak pudełko czekoladek, nigdy nie wiesz, co się trafi” – Forrest Gump

Kiedy zobaczyłam ten przepis na blogu u Trufli, od razu pomyślałam, że to coś dla mnie. Później myślałam już o tym codziennie. Szukałam śliwek i czasu. Kupiłam czekoladę 70%  bez lecytyny sojowej* i czekałam na ten dzień. Warto było!

Klasyczny duet – śliwki i czekolada. Nierozerwalna para od lat. Tak samo jak wiśnie w czekoladzie.

Zapach rozgrzanej czekolady doprowadzał mnie to błogiego stanu. Smak nie do opisania. Delikatna słodycz, aksamitna gęstość. Zdumiewająca alchemia! Dla smakoszy śliwek, to najlepszy i szybki sposób na pyszne łakocie.

„Śliwki w czekoladzie” – cytuję za Truflą

  • 100g czekolady o zaw. kakao 70%
  • 1 łyżka masła, 1 łyżeczka syropu z agawy lub płynnego miodu
  • cayenne, sól, kurkuma (na czubeczku noża, odrobinkę)
  • 2-3 krople soku z cytryny
  • ulubione suszone śliwki

Czekoladę rozpuścić na parze.

Dodać masło i wciąż mieszać trzepaczką balonową, aż czekolada wchłonie masło.

Wciąż mieszając dodać odrobinkę cayenne i soli, 2-3 krople soku z cytryny i odrobinkę kurkumy.
Wmieszać syrop z agawy lub miód i zdjąć garnek z ognia, ale miskę pozostawić na garnku.

Każdą śliwkę nabić na wykałaczkę i zanurzyć w czekoladzie. Nadmiar czekolady strząsnąć a wykałaczkę wbić w coś twardego, np. połówkę ziemniaka i zostawić śliwki w chłodnym miejscu, aż czekolada stężeje.

* * * *

* lecytyna sojowa (E322) – emulgator, stabilizator, środek zagęszczający. Pozwala zmniejszyć zawartość drogiego masła kakaowego.


Paris – Montmartre – „Pan w czekoladowej witrynie” – 11.2010

Podobne wpisy:

Tagi: , ,

Komentarze (51)

  1. Kasia’s avatar

    Mniam. Wypróbuję na pewno.
    Przepiękne zdjęcia masz na tym blogu. Oglądam z dużą przyjemnością :)

· 1 · 2

Komentarze wyłączone.