Zimowa Rapsodia

…Niby z pozoru nie ważne, a jednak całkiem istotne. Detale, które warte są jednego zdjęcia. Lubię fotografować rzeczy, które są trochę mało fotogeniczne. Monochromatyczne kadry. Mimo fotografowania w kolorze, to zimowe światło tak działa. Paleta barw jest wtedy bardzo zawężona. Tylko takie warunki teraz mam, więc trzeba dostosować temat.

Rapsodia, to gatunek muzyczny nie mający ściśle określonej formy. Moje przedmioty też czasem jej nie mają. Żyją, bo mam do nich sentyment, słabość… Stare pudełko z 1971 roku po szklanych ozdobach choinkowych, kawałki raf koralowych zebrane na plaży, wypalone świeczki, gazety bez okładek. Zbieranina rzeczy. Pozostałości z przeszłości. W całości tworzą collage rzeczy niezwykłych. Bez przybrania. Solo lub w małej grupie.

„Zimowa Rapsodia” przy niedzieli w białym otoczeniu zimy.

Zapraszam!

 

Ten wpis bierze udział w konkursie Fotograficzny Wpis Miesiąca

Podobne wpisy:

Tagi: , , ,

Komentarze (31)

  1. mika’s avatar

    herbatka z cytrynka w moim ulubionym kubeczq – w środq są dwie malutkie biedroneczki a z przodu mój ukochany balkonowy kwiat pelargonia … Mimi kochana za mało za mało mam ogromny niedosyt zdjęcia piękne – ale to oczywista sprawa – ale tekstu za mało – proszę się poprawić i pisać dużo dużo i dużo dużo zdjęć ciepłego wieczoru
    m.

  2. llooka’s avatar

    Nie wiem, co ja zrobię z moim zbieractwem, jak zaadaptujemy strych… Mam stare „Płomyki”, zeszyty z podstawówki, wykroje z lat 80-tych, wycinanki z katalogów niemieckich i opakowania po czekoladach, pele-mele…
    Ależ wysmakowany ten post! Te plamy czerwieni przenikające gdzieniegdzie… A wiesz, że właśnie Kraków słynie z wyrobu bombek choinkowych? Wiesz, że te kropkowe, to bym Ci zwędziła z chęcią, prawda;)))
    Chętnie bym i u siebie pokazała taką rapsodię by llooka;)
    Ciepełko ślę!

  3. Mimi’s avatar

    mika:
    no to herbatka była pyszna.
    Moja Droga ja nie umiem pisać. Ja fotograf bardziej jestem. Opowiadam obrazem. Tylko teksty o Paryżu były takie długawe, no i ten o prezentach. Ale jakoś się poprawie. No muszę!
    Słuchaj, czy te życzenia, które masz na swoim blogu, to Ty pisałaś..? Są piękne!

    llooka:
    ach, wiedziałam, że to w Twoim stylu. Bo Ty lubisz te klimaty i lubisz też muchomorki. Te moje są właśnie z Krakowa ul. Lubicz 9. Ale mam też muchomora bombkę, który doczeka się swojego wpisu, bo jest bardzo stary.
    Lubię jak czerwień przenika. To takie bicie serca. Ściskam Cię mocno!

  4. monique’s avatar

    mnie rozczulił ten piękny kinkiecik :)) a czy daleko do mnie ma Mimi , nieeee :) niedaleko Łodzi mieści się moja wioska , jakieś 30 km i z utęsknieniem będę wypatrywać mojej Mimi u siebie !!! obiecane zdjęcia pokoików moich ropuszorek prześlę jutro (już zamówiłam mężowy aparat :) a choinki obiecuję jak tylko ją ubiorę , ale boję się co z niej będzie bo wybraliśmy największego chojaka a bombek niet :)))oj Mimi tą Twoją kuchenkę to mam cały czas w głowie ..jest taka cieplutka .. a co do czasu .. dla Ciebie znajdę go choćby w nocy :)) pogaduchy pod kocykiem z kubasami w dłoni :)))

  5. monique’s avatar

    ach Mimi a film po prostu musisz zobaczyć !!!!!!!!!!!(i Wy wszystkie jeśli nie widziałyście ) jest ciepły, śmieszny , wzruszający , po prostu idealny na święta !!!! i oczywiście o takiej właśnie tematyce !!! ściskam baaardzo mocno !!!

  6. mika’s avatar

    składam wniosek z zażaleniem – nie ma tak … bunt na statku co to to nie !! wy będziecie się spotykać a ja niby co? za daleko .//bucze bubububububububububu – Mimi jak jedziesz do Świnkoujścia to kochana proszę tak wytyczyć dżipiesa żeby po drodze mnie odwiedzić … buziaczki w zimowe wasze nosaczki
    niestety ten wierszyk nie jest mój trochę zmodyfikowany – ale generalnie kocham pisać od serca – wiesz coś o tym

  7. Mimi’s avatar

    monique: 2x
    Film widziałam wczoraj. Był w tv. My naprawdę robimy to samo. Trafiłam na film przez przypadek. Wróciłam padnięta do domu i miałam ochotę na film. Film jest bardzo świąteczny. Idealny po ciężkim dniu. A Twoje zaproszenia są tak słodkie, że nie mogę odmówić. Zawitam na wiosnę ;-) Bo po kolędzie to chyba nie dam rady. Chyba, że zima będzie łagodniejsza.
    Bardzo Ci dziękuję! Czekam na fotki pokoików.
    Uśmiałam się z tekstu:
    „…bo wybraliśmy największego chojaka a bombek niet :)))”
    Trzeba małe jabłuszka zawiesić i trochę ciasteczek. Czekam na fotki choinki, będzie konkurs!
    Ściskam mocno.

    mika:
    Słuchaj, ja muszę zrobić zlot w Jaszczurowej i tyle. Spotkamy się wtedy wszystkie!
    Dżipiesa u mnie nie ma, ale jest mapa! :-) Zresztą ja zawsze przejeżdżam przez Twoje miasto. Jadę tuż obok słynnego na całą Polskę pomnika. Moja Droga,wyjazd na Święta mocno pod znakiem ? Momentami jest lód na drodze. Raczej zostaniemy sami tu. Damy radę! Mam WAS!

  8. konstancja30’s avatar

    dzieli nas sto pare kilometrów a Twój nowy post pokazuje mi się z dwudziestogodzinnym opóźnieniem … XXI wiek :) … godzine temu napisałam, że pewnie krakowska rapsodia nas czeka … a tu taka niespodzianka :) … każdy kadr przemawia i zapowiada następny … monochromatycznosć w barwie … tak biel … brudna biel … biała szarość … i nagle tak ożywczo działa drewno skrzyni … a czerwien jest jak drewniany gong … ożywia ale nie agresywnie :) … to, że robisz zdjęcia które zachwycają to jedno ale dla mnie ważniejsze, że opowiadasz tymi kadrami historie … tym ciekawsze, że narrator to widz … w ten sposób każda z nas odnajdzie drogę wśród magazynowanych z sentymentem szpargałów … w tej rapsodii współczesnosć przeplata się z przeszłością … stare nożyce … industrialny kinkiet wszystko zamknięte we wspaniałym collage :) … oj Mimi jak to dobrze, że jesteś i zabierasz od komercji :) …
    ps. a Kraków będzie ?:) … mam nadzieję :)

  9. Mimi’s avatar

    konstancja30:
    pięknie to napisałaś. Chciałabym zawsze opowiadać zdjęciami, inspirować. Dlatego lubię pokazywać zdjęcia różne. Ciepłe i zimne. Kolorowe i monochromatyczne. Ciekawa jestem odbioru.
    A z tymi opóźnieniami w polecanych blogach, to rzeczywiście tak jest. Hm..
    Kraków będzie na 100%. Niestety wczoraj był dzień zakupowy, bo zjadłam przez 2 tyg. cała spiżarkę. Nie dałam rady wyskoczyć na spacer z aparatem. Zresztą było cholernie zimno. Gnałam do domu, aby kominek jeszcze miał żar. Bałam się, że dom się wychłodzi do zera. Znasz to ;-) przecież. Dobranoc. Kolorowych snów.
    I do następnego!
    Dziękuję!

  10. Patti’s avatar

    I następne cudowności…….jaki Ty masz talent kobieto do robienia zdjęć;)))))))) najmniejszy detal sfotografowany przez Ciebie ukazuje się jako cudowna rzecz……..

    Dzisiaj pól dnia spędziłam nad ubieraniem choinki—-choinkę mam z serii „wszytko co mam wieszam”——ja chciałam żywą —rodzina się oburzyła że ma rosnąc w lesie a nie stać w domu:))))miała być biało czerwona, surowa skandynawska ——–nic z tego —prawdziwa ma być „na bogato”–i tak moje pomysły zostały przegłosowane stosunkiem 2:1. Chyba kupię sobie dwa psy, zawsze będę miała więcej głosów:)))))))))
    I tak siedzę w swoim kąciku biało czerwonym, który pasuje jak pięść do nosa do reszty salonu………uuuuuuuu jakie to trudne mieć inną wizję wystroju wnętrz niż ślubny:)))))))

    Jutro ciężki dzień……..mam zaplanowane zakupy spożywcze , prezenty dla dzieciaków , przyszykowanie paczki do kościoła i pieczenie pierników ….na choinkę……a i jeszzce rano fryzjer i ciapanie farbką;))))))))

    Najgorzej nie lubię zakupów, te tłumy w sklepach, Ci ludzie latający z obłędem w oczach za promocjami…..brrr…….staram sie robić je jak najwcześniej się da , żeby tego wszystkiego ….uniknąć….

    a co do Krakowa………to Kraków przyjeżdża do mnie na Święta:)))))

    Całuję Patti

  11. agalu’s avatar

    Mimi, piękne to! Wzruszyły mnie klucze – moi dziadkowie mieli takie, do bramy ogrodu. Zapiszę sobie to zdjęcie w domowym komputerze, dobrze? Mam cały folder z takimi „wywoływaczami dobrych wspomnień”… :-)

  12. mika’s avatar

    kochana Mimi i kochane dzidewczyny – jak dobrze ze mój małżon akceptuje moje pomysły wnętrzarskie jak to ułatwia wiele spraw a jak jeszcze powie że ładnie to już w ogóle na sercu miód … patti pisze o obłędzie w oczach w centrach handlowych – ja na szczęście prezentami zajmuję się dużo wcześniej może jestem nie sprawiedliwa – ale jak ktoś mówi że nie ma czasu to jakoś nie wierze BN jest co roku o tej samej porze – jeśli się kogoś kocha to wiadomo co zrobi przyjemność :)

    Mimi a już myślałam że może bedę Miką z pięknej ziemi lubuskiej z cudownymi lasami i jeziorami bogactwem grzybów ,,, a tu .. pomnik się wkradł hihihi
    jak byście chciały się wybrać zobaczyć nasz monument zapraszam was kochane – przygarnę nakarmię i napoję :)
    miłego dzioneczu wam zycze
    ps – prawdą zdjęcia Mimi nie wymagają opisów – ale ja też ją lubię czytać nie tylko oglądać (wszak Mimi piękną kobietą jest)

  13. Mimi’s avatar

    Patti:
    choinka może być inna niż całe wnętrze. To wesołe drzewko ma prawo do ustrojenia na „bogato”. Zapewne jest piękna. Czekam na fotkę. Prześlij koniecznie. Ja tłumów w sklepach nie znoszę. Na szczęście odwiedziłam jeden duży sklep i tyle. Więcej nie jadę.
    Miłego tygodnia u fryzjera, przy pierniczkach i na zakupach. Dziękuję za komentarz i do usłyszenia!

    agalu:
    ale to miłe. Jasne, zapisz sobie fotkę, niech Ci przypomina Dziadków. To są też moje ogrodowe klucze. Drewutnia, ogród. Dziękuję za Twoje wspomnienia.

    mika:
    jak zobaczę kiedyś te lasy i grzyby, to zapewne zapomnę o pomniku ;-) i będziesz Miką z lasu. Swoją drogą Twoje miasto jest sławne. Nie ma co.
    Dziękuję za zaproszenie. To szalenie miłe. Kiedyś wjadę po drodze. Dam oczywiście wcześniej znać. Ściskam na nowy tydzień. Wkrótce słodki przepis. Czeka w kolejce ;-)

  14. agalu’s avatar

    „jak dobrze ze mój małżon akceptuje moje pomysły wnętrzarskie jak to ułatwia wiele spraw a jak jeszcze powie że ładnie to już w ogóle na sercu miód …”

    Mika – no nie?? :-) To rzeczywiście nieco ułatwia sprawę :-) Ale tak sobie myślę o tej choince Patti – ja kiedyś miałam bardziej ascetyczne drzewka, a teraz – też zawierucha straszna! Ale to takie kochane jest! Nawet pierniczki z naszej pierwszej choinki wiszą (wyszły tak twarde, że tylko na choinkę się nadawały – i do tej pory nie zmiękły, hy hy, a to już kilka lat minęło).

  15. designania’s avatar

    Jak zwykle piękne zdjęcia….bardzo podoba mi się wieszak z widelca…bardzo oryginalny,,,pozdrawiam serdecznie

  16. karolina z Manderlay’s avatar

    To ja sobie tutaj tak pomalutku, w zwolnionym tempie pooglądam te „podobno mało fotogeniczne rzeczy”:) Lubię ten odcień czerwieni, światło w kieliszkach i na patelniach, surowe drewno, zakrzywiony widelec. Tu zwraca się większą uwagę na formę i fakturę. Kolor nie odwraca uwagi. Cały ten „powiew przeszłości” jest wielce intrygujący. Zawsze uwielbiałam szperać w zapomnianych szufladach, na targach staroci zaglądać do szafek i puszek z różnościami. Przy przeprowadzce przetrzebiłam trochę swoje „zapasy”, ale coś czuję, że nie na długo:)
    A z tymi gazetami to zaszyłabym się w kącie na pół dnia. Wzięłabym tylko koc, dzbanek kawy, ulubioną filiżankę i frrr…:)
    Buziaki! U nas dzisiaj na plusie:)

  17. Mimi’s avatar

    agalu:
    jak ja lubię jak Wy sobie tak tu gadacie ;-) Ty z Miką i Patti. Mika z Patti. To jest to! A choinka musi być na ” bogato”. Te skandynawskie choinki chude i biedne, to jakoś do choinki mi nie pasuje. Chociaż lubię ten styl, to do drzewka takiego nie dam się przekonać.
    Róbcie dziewczyny fotki choinek i już możecie przesyłać zdjęcia na galeria@monikakantor.art.pl
    Jak się trochę uzbiera, to będzie konkurs. Nagrody będą fajowe!

    designania:
    cieszę się, że się podobało. A wieszak z widelca można samemu zrobić. Kupić stare sztućce i rozbić jak kotleta ;-) Świetna zabawa!

    karolina z Manderlay:
    wiesz, ja te gazety non stop przeglądam. Znam już strony na pamięć, ale ciągle wracam. A szperanie z szufladach, na strychach i na starociach. Och! nie ma nic lepszego. Pchły Szachrajki tak już mają :-) U nas też na plusie. Topi się trochę. Było -20 st. Teraz jest + 2 st. Ściskam mocno i idę jeszcze do ciebie na Antosia i Stasia ;-)

  18. karolina z Manderlay’s avatar

    Ha ha ha, Pchły Szachrajki! Doskonałe określenie! Musimy wypatrzeć gdzieś jakiś stryszek i siup na wielkie szperanie, a potem dzielenie „łupów”:)
    Aaaa, przyznaję się jeszcze, że odgapiłam „cyprysika”. Mojemu sterczą trochę gałązki, ale bardzo go lubię:)
    Może zdążę jeszcze pokazać trochę naszych dekoracji.
    Ściskam!

  19. monina’s avatar

    mhm…inspiracja na wyciągnięcie ręki:) i te patelnie na haczykach:)a ja ciągle nie wiem jak swoje rozmieścić:(
    pzdr

  20. Mimi’s avatar

    karolina z Manderlay:
    moje ulubione określenie ;-) Koniecznie musimy się kiedyś wybrać na takie łupy, chociażby na starocie. Cyprysiki są super! Ja moje robiłam z gałązek + nitka. Nić trzyma je mocno. Można nadawać mu dowolną formę. Pokaż swoje koniecznie!

    monina:
    haczyki z ikea, za grosze. Można je zawiesić na metalowym karniszu za 9 złociszy i gotowe! Cieszę się bardzo, że szukasz u mnie inspiracji. Pozdrawiam ciepło i dziękuję za odwiedziny!

  21. monina’s avatar

    aha – zdradze Ci mój sekret:)mam swój prywatny folder INSPIRACJE i tam jest plik Mimi :) i tam mam schowane takie małe cudeńka stąd:)

  22. Patti’s avatar

    Mimi zajrzyj na maila:)))

    wysłałam moje choinki do Ciebie:)))) te z serii „na bogato”

    jeszcze przez pól popołudnia siedziałam i kleiłam wianek na drzwi….wyszedł „mega bogato”:)))))))

    jak ja kocham pistolet z klejem:))))

  23. Mimi’s avatar

    monina:
    super, super! Bardzo mnie to cieszy. Plik Mimi i inspiracje dla Ciebie :-)

    Patti:
    mail doszedł, bardzo dziękuję! Choinka super „bogata”, bardzo mi się podoba, taka ma być!
    Ja też kocham pistolet na gorąco! To moje narzędzie Nr 1.

  24. konstancja30’s avatar

    dziewczyny trzeba przyznać, że komentarze u Mimi stały się fantastycznym dialogiem:) … a ja staje się uzależniona … wróciłam późno i w zasadzie po herbatce z Juniorką (dziecię me 14nastoletnie) miałam paść … ale nie musiałam zajrzeć i prosze … konkurs choinkowy … piszę się … tylko moja choinka w Wigilię będzie … nasza sunia … wilczek sprytnie dostaje się już gdzie zechce dlatego nie ma znaczenia czy choinka będzie mała czy duża … co ma z nią zrobić uczyni dlatego ja postanowiłam „jak kraść to miliony jak kochac to księcia” i idąc za tym zdecydowałam na choinkę makro jak zawsze:) … choćby na jeden dzień :) … po cichu liczę, że moja dama pozwoli nam cieszyć się drzewkiem dłużej :) …

    Mimi obiecuje poprawę … bedzie wpis … musze opanować czas bo przepływa mi przez palce … i zupełnie nie wiem na czym …

  25. llooka’s avatar

    Widzisz Mimi, uzależniasz;) Ja też przed snem do Ciebie wpadłam:)
    Tak jak Konstancja choinkę ubieram w Wigilię, choć mam ją już na balkonie, ale po stanie igieł nie sądzę aby w 20C wytrzymała do Bożego Narodzenia;)
    Jak ubiorę swoją to stanę w szranki do konkursu!
    Spokojnej nocy, obyś się wyspała od A do Z!

  26. ewelajna’s avatar

    Mimi, to co, że monochromatycznie, pięknie… Wiesz, ze ja ciągle piję herbatę w Twojej kuchni…? Juz wiesz… A teraz nie moge tu dłużej zosta, bo właśnie odpisałm na komentarze u siebie i jutro na 7… ciskam Ci mocno i jutro te wpadn na herbatk !Dopiero wieczorem, ale może na dłużej… Spij pięknie!

  27. pata’s avatar

    Mimi, cudowne detale! Pięknie mieszkasz, pięknie to pokazujesz, ach… Czy masz może konto na Flickerze? Bo aż żal nie dodawać tych zdjęć do ulubionych :)

    pata/photographicznie.blogspot.com

  28. Mimi’s avatar

    konstancja30:
    wiem, że czasu ciągle mało. Tym bardziej się cieszę, że masz czas na zaglądanie do mnie. Bardzo mnie to cieszy! Czekam po Wigilii na zdjęcie choinki. Do tego czasu zapewne ogłoszę oficjalnie konkurs :-)

    llooka:
    no musi Twoja choinka jakoś wytrzymać. Przynajmniej do Trzech Króli ;-) i do konkursu też. Fajnie jest tak pozaglądać do siebie nawzajem.

    ewelajna:
    Witaj! Dawno Cię nie słyszałam. Wpadnij koniecznie na herbatkę, ja idę do Ciebie teraz :-) Posyłam ciepłe uściski!

    pata:
    a ja Twoimi zdjęciami się zachwycam. Mam Cię na liście moich ulubionych od dawna. Nie mam konta na Flickerze, niestety. Jedynie na fb, ale to inna bajka. Pozdrawiam serdecznie! Dziękuję!

  29. pata’s avatar

    Mimi, to może warto założyć? ;) Ja mam tę bezpłatną wersję i mi wystarcza :) Może nie teraz, ale koniecznie kiedyś załóż i się pochwal :D

  30. gioia’s avatar

    Mimi kochana w Twoim obiektywie nawet najprostsza rzecz staje sie wyjatkowa!

  31. Mimi’s avatar

    pata:
    pomyślę, pomyślę. Dziękuję! Na fb już Cię mam :-)

    gioia:
    bardzo się cieszę. Im więcej robię zdjęć, tym lepiej się poruszam w tej dziedzinie. Lubię to bardzo! Gdyby nie blog, wcale bym nie fotografowała. Duża buźka!

Komentarze wyłączone.